Fontanny w Krakowie już działają i ponownie przyciągają wzrok mieszkańców oraz turystów, wprowadzając do miejskiej przestrzeni długo wyczekiwany powiew wiosny. Każda z nich to świadek codzienności, który skrywa swoją historię - historię architekta, fundatora i pomysłodawcy.
Jedną z pierwszych uruchomionych w tym roku, jest fontanna w Parku Lotników Polskich, należąca do Wodociągów Miasta Krakowa, która znów zachwyca kaskadową formą i dynamicznymi wodotryskami. Z kolei jedną z ostatnich przygotowanych do sezonu, fontanna przy Placu Szczepańskim. W poniedziałek 27 kwietnia została dokładnie wyczyszczona i już cieszy oko odwiedzających, choć jej powrót, z wieczornymi pokazami świetlno-muzycznymi, zaplanowano dopiero na 4 maja po zakończeniu Festiwalu OFF Camera.
Stolica Małopolski, choć daleko jej do Rzymu, na tle innych miast może poszczycić się pięknymi wodotryskami: 21 fontann pod opieką Wodociągów Miasta Krakowa to piękne wodne dopełnienie krajobrazu miejskiego. Do tego dochodzą jeszcze pitniki, niektóre nawet z misami dla czworonożnych przyjaciół.
Przygotowania i praca przez cały sezon
Wraz z nadejściem cieplejszych dni Kraków jak co roku uruchamia wodotryski po zimowej przerwie. Zanim fontanny przypomną o swoim istnieniu i na nowo - niczym biżuteria - ozdobią parki i skwery należy sprawdzi stan instalacji, dokonać drobnych napraw i dokładnie je wyczyścić. I tu na przełomie kwietnia i maja do akcji wkraczają Wodociągi Miasta Krakowa, które we współpracy z Zarządem Infrastruktury Wodnej w Krakowie dbają o każde z 21 urządzeń. Pracownicy Spółki myją misy, dokonują drobnych prac konserwatorskich: łatają dziur, jeśli takie się pojawią, odmalowują małe powierzchnie, usuwają zanieczyszczenia i kontrolują działanie mechanizmów niewidocznych dla oka. Ale przeglądy i prace konserwacyjne konieczne są przez cały czas eksploatacji, tak by od maja do połowy października fontanny i pitniki działały bez zarzutu. Fontanny to urządzenia o obiegu zamkniętym, dlatego wszystkie wyposażone są w filtry do wody, a dwa razy w sezonie woda jest kompletnie wymieniana, dodatkowo w sytuacjach gdy dochodzi do jej zabrudzenia. Ponadto woda zabezpieczona jest przed zakwitem, by jej piękny błękitny kolor nie zmienił się w trawiastą zieleń.
Fontanny to coś więcej niż ozdoba miasta
Fontanny w Krakowie pełnią nie tylko funkcję estetyczną. Poprawiają mikroklimat, nawilżają powietrze, co ma szczególne znaczenie w upalne dni oraz stanowią ważne miejsca spotkań i odpoczynku. Ich obecność w przestrzeni bez wątpienia pomaga ograniczać skutki miejskiej wyspy ciepła. Zawsze powrót fontann stanowił symboliczne otwarcie sezonu letniego, dlatego liczymy na to, że z każdym dniem będzie cieplej. Wówczas dobrze wziąć aparat, bidon z kranowianką i wyznaczyć sobie krakowski szlak fontann.
Nowoczesność i historia krakowskich fontann
Wśród nowoczesnych obiektów Krakowa znajduje się nasza fontanna w Parku Lotników Polskich uruchomiona 17 października 2018 roku. Tworzą ją kamienne płyty ułożone w formie kaskad, po których przelewa się woda, a wodotryski wyrzucają strumienie nawet na wysokość trzech metrów. Otoczona zielenią i ławkami, stanowi miejsce odpoczynku, a jednocześnie naturalnie oddziela park od miejskiego hałasu. Warto tu zajrzeć i usiąść na chwilę, znajdując ukojenie w melodycznym szumie, który przynosi relaks i wyciszenie.
Krakowskie fontanny to świadkowie codzienności, którzy niosą też swoją historię. Jednym z ciekawszych przykładów jest fontanna prof. Wiktor Zina w Parku Jerzmanowskich, ta sama, która przez lata zdobiła płytę Rynku Głównego. I choć przez chwilę była skazana na zapomnienie, udało się znaleźć dla niej godnie miejsce.
W czepku urodzona nie była też, ulubienica turystów, stojąca na Plantach - fontanna Chopina, inspirowana postacią kompozytora. Maria Jarema zaprojektowała ją w 1949 roku i nie ma co ukrywać, była to odważna koncepcja, która wyprzedziła swoje czasy. Jej forma nawiązywała do fortepianu, z którego „strun” i młoteczków tryska woda, tworząc wyjątkowy efekt artystyczny. Projekt przez dziesięciolecia nie doczekał się realizacji. Brakowało zgody włodarzy i odpowiedniego momentu, by wprowadzić tak nowatorską formę w przestrzeń miasta. Dopiero po wielu latach, w zmienionych realiach, zdecydowano się wrócić do pomysłu Jaremy i ostatecznie fontanna została odsłonięta w 2006 roku. Jej historia pokazuje, że odważne pomysły w urbanistyce czasem muszą poczekać na swoje „zielone światło”.